I znowu mam problem z wkręceniem się w film, który finalnie uważam za wielki. Nie wiem, może specjalnie dla mnie powinni je zaczynać od 10-minutowych napisów z nastrojową muzyczką w tle. Przez pierwsze 20-30 nawet pomyślałem sobie o niee jakie to jest rozczarowanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 listopada 2019
poniedziałek, 6 marca 2017
Recenzja filmu "Logan"
Nienawidzę filmów Marvela. Wybierając się do kina na "Logana" zastanawiałem się jedynie nad tym, kiedy w końcu zmądrzeję i przestanę się nabierać na pozytywne recenzje. I nieważne czy to świeży "Deadpool" czy zwariowany "Doctor Strange" czy kolejny spin-off "Avengers". Od dłuższego czasu każdy mnie rozczarowuje. Wyobrażając sobie moment, w którym napiszę kiedyś na fanpejdżu o Marvelu, to tylko i wyłącznie wtedy, gdy będę mógł ogłosić światu, że studio postanowiło w końcu nie wydawać kolejnych produkcji.
piątek, 20 stycznia 2017
Recenzja filmu "Split"
Dawno nie wyszedłem tak zadowolony z kina. I nie to, że zobaczyłem arcydzieło, ale dlatego, że w końcu z pełną świadomością mogę napisać - M. Night Shyamalan wrócił.
piątek, 22 kwietnia 2016
Proszeni goście - recenzja filmu "Zaproszenie"
Dokładnie 29 marca wyszedł pierwszy zwiastun "Zaproszenia". Trailer mnie nie zachęcił ani trochę, zapowiadał się na współczesną nieciekawą nisko-budżetówkę, na którą nie miałem najmniejszej ochoty, w dodatku w filmie miał grać Liam Hemsworth, którego nie lubię. Hemsworth ostatecznie w nim nie wystąpił. Nie wiem czemu tak napisali, ale nie w tym rzecz.
piątek, 8 kwietnia 2016
Zawsze chciałem być przestępcą - recenzja filmu "Badlands"
Kto z nas w najskrytszych marzeniach nie chciał nigdy prowadzić takiego życia jak Bonnie i Clyde? Wziąć ukochaną za rękę i ruszyć przed siebie nie bacząc na konsekwencje swoich działań i nie martwić się o jutro, jednocześnie mając świadomość tego, że ta wspaniała bańka wolności z każdym krokiem powiększa się na tyle, że może pęknąć przy najbliższej okazji.
środa, 16 marca 2016
Twist za twistem twist pogania - recenzja filmu "Zabity na śmierć"
Niesamowicie zakręcony, zagadkowy, zabawny pastisz gatunkowy, ale przy tym... niezwykle trudny do omówienia. Chciałbym przy okazji pozdrowić osobę, której udało się zrecenzować "Zabitego na śmierć" przy okazji nie zdradzając nic z fabuły.
wtorek, 8 marca 2016
Szach-mat - recenzja filmu "Pawn Sacrifice"
Edward Zwick nakręcił nowy film, jednak nikt nie chce go oglądać. Delikatna hiperbola, ale liczby na kolana nie rzucają. Ledwie 2 miliony dolarów zysku z amerykańskich kin i niewiele więcej poza granicami swojej ojczyzny. Przy 19 milionowym budżecie, to zapewne nie wyniki, na które liczył reżyser "Wichrów namiętności" czy "Ostatniego samuraja".
czwartek, 21 stycznia 2016
Sztuka przetrwania na australijskich prowincjach - recenzja filmu "Na krańcu świata"
Rozgrzana słońcem pustynna Australia. Duszny klimat, senna atmosfera, wokół doskwierający żar. Pot dosłownie leje się strumieniami tutaj tak często, jak alkohol. Podróżnych witają roześmiane twarze gościnnych mieszkańców miasteczka. Odmowa wypicia piwa jest dla nich wysoce nietaktowna i traktowana niemal jak przestępstwo. Kobiety w tym społeczeństwie odgrywają marginalne role, najczęściej sprowadzane do funkcji ładnie wyglądającego ciała, którego jedynym zadaniem jest spełnienie żądań mężczyzny.
czwartek, 7 stycznia 2016
Przerażające oblicze zła - recenzja filmu "Spoorloos"
Muszę powiedzieć, że ciężko jest pisać o holendersko-francuskiej koprodukcji "Spoorloos" bez zdradzania szczegółów, które naprawdę warto odkryć samemu. Czuję jednak, że nawet taka ogólna notka, unikająca spoilerów, powinna się tu znaleźć, ponieważ film zasługuje na to, by trafić do jak największego grona odbiorców.
sobota, 2 stycznia 2016
Surowa wizja przyszłości - recenzja filmu "The Lobster"
Kiedy Giorgos Lanthimos staje za kamerą, możemy mieć pewność, że seans nie będzie należał do najprzyjemniejszych przeżyć. Grecki reżyser ani myśli zejść ze swojej obranej ścieżki i nawet hollywoodzkie gwiazdy w obsadzie nie sprawiają, że jego wizja łagodnieje. To były chyba jedyne obawy przed najnowszą produkcją Lanthimosa i pytanie, czy będzie w stanie powtórzyć sukces "Kła". O to możecie być spokojni - jeśli go nie przewyższa, to przynajmniej zbliża się na minimalną odległość.
wtorek, 15 grudnia 2015
Nie bądź sobą - recenzja filmu "Just Jim"
Już pierwsze kadry "Just Jim" wskazują, że nie będziemy mieć do czynienia z prostą historią "od zera do bohatera" czy raczej w tym przypadku "od nieudacznika do twardziela". Od początku uwagę widza przykuwa mroczna atmosfera, znikome oświetlenie i ponury klimat rodem z horrorów, co daje do zrozumienia, że nie będzie to zwyczajny film o dorastaniu.
piątek, 23 października 2015
Starsza pani znika. Zanim Hitchcock wyjechał do USA
Filmy Alfreda Hitchcocka sprzed wyjazdu do Stanów Zjednoczonych są mało popularne. Swoje najbardziej uznane dzieła jak "Psychozę", "Ptaki", "Zawrót głowy" czy "Okno na podwórze" zrealizował właśnie w Ameryce. Jeśli jednak chcecie poznać twórczość legendarnego reżysera sprzed emigracji z Wielkiej Brytanii, to "Starsza pani znika" będzie chyba najlepszym wyborem.
piątek, 9 października 2015
These Final Hours. Ostatnie chwile przed końcem świata
Australia. Bliżej nieokreślona przyszłość. W Północny Atlantyk uderza meteoroid. Z zachodu nadchodzi wielka fala gorąca, która zabije wszystkich. Ludziom pozostało raptem kilka godzin życia. Tak zaczyna się "These Final Hours". Tutaj nie ma planu B, plan B nie istnieje, reżyser daje nam to do zrozumienia już w pierwszych minutach filmu. Nie liczcie więc na bohaterskiego Bruce'a Willisa, który w ostatniej chwili przeciwstawi się zagrożeniu. To nie Hollywood, koniec jest nieunikniony, nieubłagany.
Oz. Witajcie w piekle
"Oz" to pierwszy godzinny serial stacji HBO. To od niego tak naprawdę zaczęły się poważne seriale w telewizji, to on pierwszy przełamał wszystkie bariery i zrobił to w iście niszczycielskim stylu. "Oz" dla telewizji jest jak "Głębokie gardło" dla pornografii, jak "Obywatel Kane" dla kina. Przełom. Legenda. Jak dziś wyglądałaby telewizja, gdyby nie pewne dzieło z 1997 roku, autorstwa Toma Fontany? Czy oglądalibyśmy teraz "Sześć stóp pod ziemią", "Rodzinę Soprano" czy "Prawo ulicy" (to w końcu po obejrzeniu Oz, David Simon, twórca "The Wire" udał się z pomysłem do stacji HBO)?
The Killing. W deszczowym, ponurym Seattle
"Dochodzenie" to mało znane dzieło stacji AMC, żyjące nieco w cieniu takich hitów jak "Breaking Bad", "Mad Men" czy "The Walking Dead". Fabuła oparta jest na duńskim serialu "Forbrydelsen". W Polsce, wyświetlany przez telewizję FoxLife, przeszedł praktycznie bez echa. Niesłusznie, bo serial to prawdziwa perła seriali kryminalnych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











