Zgodnie z zapowiedzią, prezentuję swój ranking najbardziej oczekiwanych filmów 2019 roku. Podobnie jak w poprzednim takim zestawieniu, zebrałem 45 tytułów. Wpis jest przez to długi, każda produkcja jest opisana i trochę mi to zajęło, dlatego uznałem, że będę publikował co kilkanaście pozycji, bo jeden temat może umrzeć już następnego dnia, a tak zapewnię mu żywotność.
Na pierwszy ogień ruszają miejsca od 45 do 31. Następnie pojawią się 30-21, 20-11 i 10-1 z kilkudniowymi odstępami. Trzy podstawowe kwestie:
1) kierowałem się datą produkcji, ew. światową premierą kinową, co oznacza, że filmów typu "The Favourite" czy "If Beale Street Could Talk", które miały premierę w minionym tutaj nie zobaczycie. Ale mogą być takie, które w 2018 krążyły jedynie po festiwalach, a zobaczyć je można dopiero w 2019.
2) posegregowałem pozycje wg kolejności nieprzypadkowej, jednak nie oznacza to wcale, że filmami z miejsc trzydziestych, czterdziestych nie interesuję się aż tak. Proszę się zatem nie dziwić, że coś jest tak daleko. To wciąż bardzo wysokie miejsca, ścisła czołówka. Filmów bowiem, które chciałbym zobaczyć jest pewnie ze 300.
3) Starałem się wynajdować informacje z rzetelnych źródeł, więc stawiałem na pewniaki. Wiadomo jednak jak to bywa z premierami na początku roku. Nie o wszystkim wiemy wszystko od razu. Mogą się one przesuwać albo być jedynie szacowane.
Tym samym więc zapraszam Was gorąco do pierwszej części z czterech mojego rankingu.