Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią oto jest, mój ranking 50 najlepszych tytułów z 2019. Unlimited, wizyty w kinach studyjnych, dwa festiwale, Netflixy itd. pozwoliły mi na zapoznanie się z zupełnie sporą liczbą filmów. Ponad 170 w tym roku, więc stale czynię progres w porównaniu do poprzedniego.
I z tego miejsca chcę już zaprosić na drugą z moich tradycji. W styczniu, raczej później niż wcześniej, pojawi się lista (już wraz z fajnymi opisami) najbardziej oczekiwanych tytułów 2020.
Have fun i oglądajcie filmy. I seriale.
środa, 1 stycznia 2020
wtorek, 31 grudnia 2019
Ranking: 50 najlepszych filmów 2018 roku
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym się nie wyrobił z własną tradycją na czas. Przedstawiam mój ranking 2018 roku. Tak, mamy już 2019, ale zawsze sugeruję się rokiem produkcji. W zeszłym roku lista powstała ze 164 tytułów, dziś z 315, także dlatego najpierw aktualizuję poprzedni. Jutro pięćdziesiątka z 2019.
Szczęśliwego Nowego Roku!

Szczęśliwego Nowego Roku!

czwartek, 7 listopada 2019
Recenzja filmu "Waves"
Z wkręceniem się w "Waves" nie miałem już najmniejszego problemu. W zasadzie zadziałał już w pierwszych sekundach, gdy naszym oczom ukazuje się przepięknie czerwony tytuł, a chwilę później na czołówce rozbrzmiewa energiczny kawałek, który od razu sprawia, że kręcisz nogą w jego rytm.
środa, 6 listopada 2019
Recenzja filmu "The Lighthouse"
I znowu mam problem z wkręceniem się w film, który finalnie uważam za wielki. Nie wiem, może specjalnie dla mnie powinni je zaczynać od 10-minutowych napisów z nastrojową muzyczką w tle. Przez pierwsze 20-30 nawet pomyślałem sobie o niee jakie to jest rozczarowanie.
wtorek, 5 listopada 2019
Recenzja filmu "The Irishman"
"The Irishman" przez pewien czas może wydawać się tylko zbiorem the best of włoskiego kina mafijnego. Scena za sceną dostajemy facetów w garniakach z cygarem w ręku, szemrane interesy w barach i giwery wchodzące w użycie z wysoką częstotliwością. Jak Joe Pesci siedzi przy stole, to czekam tylko aż wypali "funny how". Jak De Niro dzwoni z budki, to już w głowie Kasyno. Za kamerą oczywiście Scorsese, przed nią nie tylko ta dwójka z Pacino, ale i Harvey Keitel się przewija, syn Dustina Hoffmana czy pół obsady "Boardwalk Empire" (warto znać przed seansem), w którym Martin też palce maczał. Gdzie nie spojrzeć tam legendy lub nawiązania do legend.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



