A więc zgodnie z zapowiedzią, ostatni dokument o Nicolasie Winding Refnie. Mocno rozczarowujący, powiem od razu.
W skrócie o co chodzi: duński reżyser po klęsce finansowej swojego trzeciego filmu "Fear X" zadłużył się na 5,5 miliona marek, przez co został zmuszony do ogłoszenia bankructwa. Długi trzeba jakoś spłacić, a więc jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji była realizacja dwóch kolejnych części swojego największego hitu "Pushera".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2006. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2006. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 maja 2016
niedziela, 10 stycznia 2016
Nic, co ludzkie, nie jest mi obce - recenzja filmu "Taxidermia"
Ustalmy sobie jedno - "Taxidermia" nie trafi do wszystkich, a raczej do bardzo wąskiego grona odbiorców. I nie mówię tu oczywiście o dziwnej chęci wywyższania się, jakby pojawił się takowy zarzut. Nie, chodzi przede wszystkim o formę. "Taxidermia" jest obrzydliwa, odrzucająca i jak najbardziej dobitna w swym przekazie, czasem zbyt dosłownym.
niedziela, 11 października 2015
Friday Night Lights. "Clear eyes. Full hearts!"
"Friday Night Lights" posiada trzy cechy, których nie cierpię w serialach. Po pierwsze, jest produkcją stacji ogólnokrajowej. Naprawdę dobre seriale poza kablówką sprawdzają się w zasadzie tylko na polu komediowym. Po drugie, jego bohaterami są nastolatkowie. Poza oryginalną, brytyjską wersją "Skins", nie wyobrażałem sobie, że w tym zakresie coś jeszcze będzie potrafiło sprawić, że będę chciał oglądać następne odcinki. Tylko twórcy "Skins", moim zdaniem, potrafili w realny sposób przedstawić historię nastolatków w telewizji . I w końcu po trzecie - jego tematyka mnie zupełnie nie interesuje, ponieważ całość opiera się na futbolu amerykańskim. Na palcach jednej ręki i to bez potrzeby wykorzystania wszystkich palców, wyliczę dobre produkcje z tej tematyki, a i tak największą zaletą "Any Given Sunday" był Al Pacino.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

